nenufary jak sadzić?

Nenufary sadzę w koszach

„Dzięki temu, że lilie rosną w pojemnikach, łatwo wyciągnąć je z wody -przed nadejściem zimy.”

Grzybienie Nymphaea, znane również pod nazwami lilie wodne i nenufary, to królowe ogrodów wodnych.W sprzedaży dostępne są różne odmiany. Dobieramy je do wielkości zbiornika. Nieprawdą jest, że lilie wodne można uprawiać tylko w dużych akwenach. Niektóre z nich udadzą się też w sadzawkach lub mini oczkach na tarasie. Odmiany do małych oczek W najmniejszych ogródkach wodnych nenufary sadzimy na głębokości zanurzenia od ok. 30 do 50 cm i powierzchni pokrytej liśćmi od 0,5-1 m2. Należą do nich m.in. odmiany:

‚Perry’s Baby Red’ i ‚Burgundy Princess’ w kolorze ciemno-różowym,

  ‚Pygmaea Helvola’ – o odcieniu kanarkowym,

  ‚Pygmaea Rubra’ – w kolorze różowym,

‚Alba’ – białe.

Wszystkie zawiązują mnóstwo uroczych kwiatuszków. Odmiany do średnich oczek Lilii do zbiorników o głębokości do 1 m i powierzchni lustra wody od 1-1,5 m2 jest najwięcej. Oto przykładowe:

‚Aurora’ – morelowa,

‚Colorado’ – łososiowa,

‚Caroliniana Rosea’ – jasnoróżowa,

‚Joey Tomocik’ -jasnożółta.

Wymienione odmiany zaspokoją gusta nawet wybrednych ogrodników. Odmiany do dużych oczek Do swego stawu wybrałam lilie potrzebujące większej powierzchni lustra wody i głębokości ponad metr. Są to:

Attraction’ – ciemnoróżowa,

‚Marliacea Rosea’ – jasno-różowa.

Albida’ – biała,

Texas Dawn’ – żółta.

W ubiegłym roku posadziłam jeszcze ‚Colorado’, ale sadzonka była młoda i póki co – nie wznowiła wegetacji.

Nenufary jak sadzić?

SADZENIE

Zanim posadzę lilie, przygotowuję ażurowy kosz. Wykładam go grubą agrowłókniną i wypełniam ziemią uniwersalną zmieszaną z gliną i piaskiem. Nie dodaję kompostu ani obornika, bo dno stawu pełne jest substancji odżywczych. Właściciele oczek wodnych powinni jednak zadbać o to, aby podłoże było żyzne. Warto wtedy dodać nawóz organiczny lub mineralny o długofalowym działaniu. W przygotowane kosze z podłożem sadzę kłącza grzybieni i nakładam na nie warstwę kamieni. To chroni rośliny przed wykopaniem przez ryby. Dobrze jest przymocować korzenie do pojemnika, ponieważ świeżo posadzone mają tendencje do wypływania na powierzchnię. Początkowo kosze umieszczam na głębokości ok. 0,5 m i zanurzam stopniowo wraz ze wzrostem roślin aż do docelowej głębokości. Przywiązuję do nich sznurki, które ułatwiają mi opuszczanie ich na samo dno stawu.

PIELĘGNACJA

Dalsze dbanie o rośliny polega na usuwaniu przekwitłych kwiatów i pożółkłych liści. Należy robić to delikatnie i uważać, by ich nie wyrwać. Zabieg ma wpływ na zawiązywanie nowych kwiatostanów i dobrą kondycję lilii.Późną jesienią usuwam liście i pozostałości po kwiatach, aby opadając na dno nie zanieczyszczały stawu.Gdy zauważę, że liście zamiast pływać po wodzie, unoszą się ponad powierzchnię, to znak, że trzeba podzielić kłącza. Robimy to co ok. 2-3 lata. I tu przydają się sznurki przywiązane do koszy w chwili sadzenia lilii i w sposób nierzucający się w oczy przymocowane do pomostu. Łatwiej jest wyciągnąć roślinę posadzoną w pojemniku, niż szukać jej na dnie stawu. Stare, obumierające kłącza usuwam, a młode długości 10-15 cm sadzę ponownie. W miejscu przecięcia obsypuję je sproszkowanym węglem drzewnym, co zapobiega ich gniciu.

Zwalczanie mszyc i szarynek według Anny Witkowskiej

Gdy zauważę, że lilie są atakowane przez mszyce lub szarynki, staram się zwalczać je ekologicznie. Spłukuję je strumieniem wodnym lub opryskuję wyciągiem ze skrzypu polnego. W ostateczności stosuję Biosept. Mszyce atakują zwykle pożółkłe liście i przekwitnięte kwiaty, stąd tak ważne jest ich usuwanie. Podłużne dziury na liściach to efekt żerowania szarynki grzybieniówki. Poczwarki i larwy toną – wystarczy zanurzyć liście w wodzie i je spłukać. Osobniki dorosłe potrafią pływać i fruwać, więc zbieramy je ręcznie.

 

Anna Witkowska, Latkowo
Źródło: Przepis na ogród 01/06/2013
www gazety: http://www.burdamedia.pl/gazeta1.php?g=pno