Problem z palmami i sagowcami

Choć palmy i sagowce rzadko padają ofiarą chorób i szkodni­ków, to może się jednak zdarzyć, że nieproszeni goście przeniosą się na nie z innych roślin. Liście palm mogą mieć bardzo różne kształty – wachla­rzowy, pierzasty lub przypominający rybi ogon. Niektóre z kolei mają niepodzielne końce. Sagowce przypomi­nają co prawda palmy, jednak mają o wiele dłuższą historię – są jednymi z najstarszych roślin nasiennych. Mają mocne, skórzaste liście i zwykle dość krótki, zdrewniały pień. Należy do nich ponad 70 gatunków, a najpopularniej­szy jest sagowiec odwinięty (Cycas revoluta). Większość palm oraz sagowców lubi słońce, ale nie wszystkie mogą stać w bezpośrednim nasłonecznieniu. Najlepszym miejscem będzie więc dla nich stanowisko półcieniste.

PIELĘGNACJA

Palmy i sagowce do­brze czują się w warun­kach domowych i nie są trudne w uprawie. Rośliny te sadzimy w wysokich, wąskich i stabilnych donicach (przesadzamy je co 2-3 lata). Do uprawy tych egzotycznych okazów najlepiej zastosować specjalne podłoże do palm i sagowców lub zmie­szać ziemię uniwersal­ną z piaskiem. Z liści usuwamy kurz, przecierając je wilgotną ściereczką. Nie stosujmy żadnych preparatów, by je nabłyszczać. Prawidłowo pielęgnowane będą lśnić naturalnym blaskiem.

KŁOPOTY W UPRAWIE

Pierwsze uszkodzenia palm i sagowców pojawiają się w wyniku niewłaściwej pielęgnacji. Żółknięcie i brązowienie końców liści jest spowodowane suchym powietrzem, zbyt oszczędnym podlewaniem lub zimnymi przeciągami. Regularnie więc zraszajmy liście i sprawdzajmy, czy podłoże jest dostatecznie wilgotne (ale nie przemoczone). Unikajmy również stawiania roi w przeciągach. Z wiekiem dolne lifcie niektórych palm (szczególnie tych o liściach rozłożystych, np. Horn belmoreana lub Howea forsteriana) opadają brązowieją. Jeśli liść stracił na atrakcyjności, odetnijmy jego końcówkę czystymi nożyczkami. Suche końcówki mogą też świadczyć o tym, że korzenie mają za mało miejsca, by się rozwijać. W takim wypadku roślinę przesadźmy do większej doniczki.

NAJCZĘSTSZE CHOROBY I SZKODNIKI PALM ORAZ SAGOWCÓW

opis szkodnika lub choroby zwalczanie
CHRZĄSZCZE

Na palmach, szczególnie w szklarniach, może żerować kilka gatunków chrząszczy oraz ich larw. Dorosłe osobniki zjadają młode liście i końce pędów,powodując ich zniekształcenie.

Szkodniki chętnie żerują na młodych, nierozwiniętych liściach, gdyż mogą się tam łatwo schować, dlatego systematycznie je przeglądaj. Im wcześniej zaczniesz reagować, tym mniej szkód spowodują. Doro­słe chrząszcze należy zdjąć ręką. Ziemię natomiast trzeba przelać insektycydem, by pozbyć się szkodliwych larw.
GRZYBY SADZAKOWE

Tej chorobie sprzyja spadź wydzielana przez tarczniki, wełnowce i mszyce. Liście i łodygi pokrywają się czarnym nalotem, który zatyka roślinie aparaty szparkowe i utrudnia oddychanie.

Nalot systematycznie ścieraj wilgotną ściereczką, najlepiej z dodatkiem szarego mydła. Na grzyby sadzakowe nie ma specjalnych preparatów – wystarczy że zwalczysz owady zostawiające spadź na palmach i sa­gowcach (mszyce, wełnowce oraz tarczniki), a wtedy szybko znikną. Należy działać jak najszybciej, by roślina nie obumarła.
MSZYCE

Wysysają sok z roślin, co zatrzymuje ich rozwój. Dodatkowo, pobierając pokarm, wprowadzają do rośliny substancję powodującą zniekształcenia jeszcze nierozwiniętych pędów.

Mszyce należy spryskać strumieniem wody z zaatakowanych palm i sa­gowców, a następnie zastosować oprysk z czosnku (200 g czosnku przeciśnij przez praskę i zalej 10l wody. Całość pozostaw na 24 godzi­ny). Warto wykorzystać również preparat z szarego mydła (200 g mydła rozpuść w 1l ciepłej wody). Gdy płyn ostygnie, wykonaj oprysk.
PLAMISTOŚĆ LIŚCI

Te małe, okrągłe i żółtawe kropki z czasem przekształcają się w duże, szarobrązowe plamy. Choroba ta rzadko występuje u palm rosnących w pełnym słońcu.

To choroba groźna dla palm i sagowców rosnących w domu lub w oranżerii na stanowiskach gorzej naświetlonych. W pierwszej kolejności przenieś roślinę w bardziej nasłonecznione miejsce. Silnie porażone liście wytnij, a okazy spryskaj jednym z poniższych środków: Biochikol 020 PC oraz Biosept 33 SL
PRZEDZIORKI

To malutnie pajączki o 8 odnóżach, gromadzące się najczęściej na spodniej stronie liścia oraz u jego nasady. Na pożółkniętych liściach tworzą się drobne pajęczynki.

Przędziorki atakują roślinę, kiedy ma za sucho, więc zraszanie jej czystą wodą powinno odstraszyć szkodniki. Pomaga też opryskanie rośliny wodą z mydłem oraz posypanie liści popiołem z wypalonego papiero­sa. Jeżeli nie pomogą środki naturalne, niezbędne są opryski chemicz­ne, np. Nissuron. Zabieg wykonujemy w rękawiczkach.
TARCZNIKI

Gatunki tarczników atakujące palmy i sagowce różnią się kształtem i rozmiarem, ale można rozpoznać je po tarczce przypominającej muszelkę.

Wydzielają charakterystyczną spadł

Tarczniki przekłuwają i wysysają tkanki roślin. Spadź, którą wydzielają, sprzyja grzybom sadzakowym. Młode owady można zetrzeć wacikiem nasączonym octem, denaturatem lub wodą z szarym mydłem, ewentu­alnie roztworem płynu do mycia naczyń. Jeśli to nie pomoże, zastosuj oprysk odpowiednim środkiem, np. Confidor bądź Mospilan.
WCIORNASTKI

To małe, podłużne owady. Uszkadzają młode liście, powodując plamy. Na uszkodzenia szczególnie narażone są Chamaedorea, u których powodują srebrzyste zabarwienie i osłabienie liści.

Regularnie kontroluj rośliny, ponieważ szkodniki te błyskawicznie się rozmnażają. Wciornastki łatwo przenoszą się z jednej rośliny na drugą, więc sprawdź stan wszystkich swoich roślin. Pomocne będą pałeczki owadobójcze lub specjalne lepy z klejem. Rośliny systematycznie przemywaj wodą z szarym mydłem.
WEŁNOWCE

To owady podobne do małych, białych, puchatych, spłaszczonych stonóg. Zbierają się na spodniej stronie liści oraz u nasady łodyg. Wysysają soki roślin i wydzielają szkodliwą spadź.

Porażenie chorobą będzie jeszcze większe, jeśli zaniedbamy podlewa­nie i podłoże będzie zbyt suche. Szkodniki usuń za pomocą wacika. Po ściągnięciu wełnowców roślinę dokładnie przemyj roztworem z dodat­kiem szarego mydła. Jeden wacik stosuj na jedno przeciągnięcie, by nie rozprowadzić choroby po całej powierzchni rośliny.

mgr inż. Kamil Jakubowski
Źródło: Mam Ogród 01/09/2015